piątek, 21 października 2016

Kurs.....

.... przewodnicki  czyli nasz jubileusz 30 letni.  
Po przerwie letnio - wakacyjnej w skanowaniu swoich 100 tysięcy klat powróciłem do swoich obowiązków skanerzysty.  Trochę to trwało ale termin jubileuszu mnie zobowiązał do ogarnięcia się i do roboty. 

Kurs był nietypowy z jednego powodu PTTK ogłosił go po chyba 10 letniej przerwie w szkoleniu przewodników beskidzkich w tej organizacji. Oczywiście Akademicy mieli swoje kursy co roku no ale to nie to samo. Wtedy w komunie kończyło się kurs państwowym egzaminem uprawniającym do prowadzenia ludzi w Beskidy. Dzisiaj to już chyba jest od lat  nieaktualne.

Był rok 1985. Połowa Jaruzelskiego PRLu. W sklepach musztarda i ocet oraz kartki na wszystko. Solidarność ledwo dyszy a Wałęsa jest nic nie znaczącym " Obywatelem " Ale czuło się w powietrzu ze musi się coś stać, że tak dalej nie może być, że ludzie powoli mają dość. No i wtedy bodajże przed wakacjami ukazuje się ogłoszenie że wczesna jesienią 1985 roku ruszy Kurs Przewodników Beskidzkich  III stopnia uprawniający do prowadzenia wycieczek górskich w Beskidach Od Śląskiego po Beskid Sądecki.  ja wtedy pracowałem w zakładzie fotograficznym Spółdzielni " Fotos "  ale więcej czasu zajmowało mi prowadzenie Szczepu Harcerskiego " Hubalczycy "  I wtedy to był największy impuls aby zrobić te papiery. Obawialiśmy się że za chwile zmienia się przepisy i nie poprowadzimy żadnych harcerzy w góry. No a poza tym jakiś plan B na życie trzeba było u schyłku PRLu mieć. 

Zgłosiło się jakieś 40 osób. Przekrój wieku od 20 latków po wiek emerytalny. Szefową grupy z ramienia PTTK była Ada ( nazwiska nie pamiętam ) święta kobieta która dawała rady z nami nawet w ekstremalnych rożnych sytuacjach.
Od początku ostrzegano nas że trzeba będzie poświęcić sporo czasu na kurs. Raz że zajęcia teoretyczne ale przede wszystkim weekendy na wyjazdy. Bo bez tego będzie kiepsko. No i rzeczywiście po kilku spotkaniach organizacyjno - szkoleniowych jesienią ruszyliśmy w kurs. W zasadzie każda albo sobota albo niedziela albo i sobota i niedziela to wyjazdy kursowe.

Zaczęliśmy od Beskidu Śląskiego i Tarnowa.   


To chyba chałupa w Koniakowie. Pierwsza autokarówka po Ślaskim. 


Krzysiek Czech ( mam nadzieję że się nie pomyliłem ) w Tarnowie


Tarnów To jedna z pierwszych autokarówek


Kwiecień 1986. Gorce


Maj 1986.  Jaworzyna Krynicka




Jaworz i Sałasz  Maj 1986


Beskid Ślaski  maj 1986








W wyjeździe w Beskid Śląski byłem z całą moja rodziną. Łukasz l. 5 Maciek 4 lata. Wieku Joli nie podaję 






Kalwaria Zebrzydowska






Lanckorona



Tu jesteśmy chyba na Chełmie nad Grybowem





We wrześniu 1986 roku nastąpił wyjazd egzaminacyjny. Turbacz, Stare Wierchy , Maciejowa, Rabka 

























To cała nasza grupa przed schroniskiem na Maciejowej






Zdjęcia zawieszam " gołe " to znaczy bez opisu osób które się na nim znajdują. Z grubsza według zapisów w archiwum fotograficznym mogłem zidentyfikować gdzie i kiedy zrobione są zdjęcia. Ale osób oprócz kilku Tadzia Plinty, Basi, Kuby, Jurka, Stefana, Sławka , Marysi Kłębukowskiej resztę kojarzę słabiej. Liczę na was że uzupełnimy dokładnie kto na zdjęciu. Piszcie w komentarzach albo bezpośrednio do mnie marek.lasyk@gmail.com albo na FB i uzupełnimy zdjęcia o nazwiska.

P.S Jutro się widzimy na piwie jubileuszowym. " Soprano " Św. Anny 7 o 17.00 !!!    

niedziela, 27 marca 2016

Wielkanocne śmigłą.....

.... czyli nasza Wielkanoc 31 lat temu. W swojej niepamięci analogowej jest rok 1985. Święta były w marcu i jak się okaże na zdjęciach dość wietrzne. Chłopaki już biegali samodzielnie bez wspomagania taty czy mamy, a nawet bili rekordy w bieganiu i uciekaniu od starych jak najdalej. Trzeba było mieć oczy dookoła głowy .

Nie pamiętam już oczywiście szczegółów świąt ale niepamięć analogowa podpowiada mi : najpierw był spacer po mieście czyli Rynek Główny.Zdjęcie udostępniam głównie abyście przyjrzeli się narożnej kamienicy z ul. Anny. Tam był wtedy Dom Towarowy. Nieczynny od wielu lat...


Potem oczywiście była święconka czyli koszyczki wielkanocne do poświęcenia.  Nie wiem czy przypadkiem nie jest to pierwsze zdjęcie z cyklu " Koszyczki + chłopaki " Niepamięć mówi że tak...



Łukasz jako starszy brat taszczył koszyk rodzinny i swój....


Młody  był oczywiście sprytniejszy co by sie specjalnie nie napracować. Taszczył tylko swój....



Pierwszy dzień pewnie był za stołem bo babcie obu dowmów czekały, ale tradycyjnie poniedziałek był nasz. Wiec Emaus i tam zostały zakupione te niezwykłe śmigła. Piszę niezwykłe bo funkcjonowały długi czas u nas na balkonie i były bardzo sprawne. Tą sesję zdjęciową chłopaków mimo niepamięci doskonale sobie przypomnam. Strasznie duło....







Spacer Aleją Waszyngtona, dzisiaj nie do poznania w tym miejscu. Nie zrobiłbym takich zdjęc. Wszystko zarośnięte....


To zdjęcie mimo żadnej wartości umieszczam aby podkreslić poprzednie zdanie. Tam było normalne orne pole....


Alejka do Salwatora....





A tak wtedy wygladał Kopiec  Kościuszki i orne pole przed nim.... 


No wiosna wtedy była ewidentna. Bazie....

 
Odpoczynek gdzieś na Sikorniku....



Wielkanoc w niepamięci analogowej zapisała się wieloma klatkami. Zapewne bedzie jeszcze o tym.

Wielkanoc marzec 1985 rok.

poniedziałek, 7 marca 2016

Przedwiośnie.....

.... czyli mamy rok 1983, marzec i jesteśmy w Toporzysku przy Leśniczówce. Dzisiaj 33 lata po , przypomniał mi o tych zdjęciach Leon , znaczy Krzysiek Leonowicz publikując swoje zdjęcie z dzieciakiem i nosiłkami.
A nosiłki to była moja konstrukcja w wykonaniu Jaśka Ogledzińskiego bo pracował w warsztacie ślusarskim. Siedzenie dla Maćka i Łukasza wykonałem ze .... starej lnianej firanki. Szyłem sam . Rurki, to stare omasztowanie namiotowe. I tak w dobie późnego PRL-u i pustych półkach sklepowych trzeba było sobie radzić.  

  
Kiedy byłem w Leśniczówce zawsze fotografowałem sągi drewna. Jakoś miałem do tego tematu sentyment choć w zasadzie cały czas to sagi drewna....




W okolicach jak zwykle Babia Góra... widok niezmienny od lat


I Luboń Wielki na drugą stronę....


Przy Leśniczówce Krysia Samek, Tomek Król i bliżej niezidentyfikowana osoba robią ...laski skautowe. Tak, tak Taka nazwę miały i mają ( chyba ) nadal....






A na poczatku tego filmu taka klatka jesienna też z okolic Leśniczówki. Musiała leżeć i czekać do przedwiośnia...



07.03.2016  Przedwiośnie w Toporzysku w marcu 1983 roku.

piątek, 12 lutego 2016

Tarnów......

..... będzie na rocznice powstania tego blogu. Rok temu 12 lutego ruszyłem z tym pomysłem. Przez rok udało mi się przeczesać moja pamięć analogowa z lat 1974 - 1985. Było to kilkanaście tysięcy klat. Przede mną najbardziej jednak bogate w filmy lata. Co tam spotkam zobaczę. Na razie są momenty kiedy patrząc na wynik skanowania kompletnie nie pamiętam takiej sytuacji. Ale powoli acz systematycznie moja pamięć analogowa się rozwija. 

Dzisiaj coś co najbardziej lubię czyli zdjęcia miejsc w których byłem wiele lat temu. W 1985 roku podjąłem trudy zdobycia szlifów Przewodnika Beskidzkiego kat. III . Kategoria była ważna bo określała obszar na jakim mogłem profesjonalnie prowadzić wycieczki. Kurs był prowadzony ( pierwszy raz od kilkunastu lat ) przy Kole Przewodników Beskidzkich PTTK. Mój plan był prosty : zdobyć szlify i mieć w zanadrzu kolejny zawód. Czasy były paskudne, połowa lat 80 -tych ledwo co po Stanie Wojennym - marazm i musztarda w sklepach. Trzeba było mieć samozaparcie i zawracać sobie głowę czym innym niż myśleć cały czas za co kupie, wyżywię, pojadę. Ale dawaliśmy radę. 

Kurs rozpoczął się w jesieni 1985 roku a egzamin ponad rok później. Oprócz cotygodniowych wyjazdów w góry, organizowano nam wyjazdy autokarowe. Wszak większość wycieczek mięliśmy oprowadzać jeżdżąc autokarami i do naszych obowiązków należało również znajomość mijanych miast i szlaków drogowych.

I właśnie jedna z takich autokarówek  dotyczyło Tarnowa. Mieliśmy zwiedzić Tarnów, zapoznać się z głównymi punktami miasta i okolic. 

Szczegółów oczywiście nie pamiętam ale według zdjęć odtworzyłem miejsca gdzie byliśmy. 

Rynek i okoliczne uliczki.... 








Plac katedralny z jednym pierwszych pomników Jana Pawła II  odsłonięty w 1981 roku. Autorem jest Bronisław Chromy...









Muzeum Etnograficzne z ekspozycja historii Romów. Jeszcze wtedy tuz po remoncie kapitalnym budynku,wozy Romskie stały na zewnątrz...




Park Strzelecki z mogiłą gen Bema i jego pomnik 




Nie udało mi się zidentyfikować dwóch miejsc. To fragment jakiegoś pomnika oraz  najprawdopodobniej pozostałości po cmentarzu...



W Tarnowie później byłem wielokrotnie. Ale te zdjęcia są dla mnie najcenniejsze.  Były robione na formacie 6 x 6. Ze skanera wychodziły pliki takie że nie potrzeba było żadnej ingerencji oprócz jakiejś niewielkiej kosmetyki. Co średni format to średni format !

Tarnów. 09.03.1983 rok

wtorek, 5 stycznia 2016

Rok ....

... skanowania mojej niepamięci analogowej i wreszcie dotarłem do końca 1985 roku czyli pierwsze 10 lat. Lekko nie było. Tak naprawdę to tylko sprzęt nie zawodził. Skaner hula aż miło, powoli rok po roku ukazuje się niepamięć. Ale przyznam że czas jaki sobie narzuciłem na zeskanowanie odchodzi w kompletną nie pamięć. Nie da rady. Jednak obowiązki, praca, zdjęcia, blogi nie pozwalają cały czas poświęcić na skanowanie.  Patrząc wstecz nie mam pojęcia jak udało mi się napisać ponad 40 postów. Cieszę się że przysporzyło to blisko 10 tysięcy wejść na blog nie licząc FB. Tam z kolei komentarzy bez liku. Bardzo wam Wszystkim Dziękuję !!!

A więc do dalszej roboty ! Zeskanowane jest około 15 tys klat. Pozostało około 85 tys. Damy radę !!!

A dzisiaj dobiłem do końca 1985 roku. Wreszcie, bo zaczynają się schody. Każda impreza to np 20 filmów. Trochę to nuży. Ale dzisiaj święto Zakończyłem ciężki rok 1985 sylwestrem w Lubniu. To dla mnie ogromna niespodzianka że te negatywy ostały się w niepamięci. Tym bardziej że w chatynce teściów sylwester był tylko raz.

A ponieważ z Nowym Rokiem Nowym Krokiem To życzę wam  po prostu Zajebistego ( nienawidzę tego słowa ale ono jest bardzo adekwatne do mych życzeń od serca ) Nowego 2016 Roku !!!

To ja ! Sylwester Lubień 1985 rok. Trzydzieści lat temu ! Sam byłem bardzo zaskoczony !!!



Sylwester 31.12.1985 Lubień